2/19/2018

Aromatyczna pasta z czerwonej fasoli z suszonymi pomidorami

Aromatyczna pasta z czerwonej fasoli z suszonymi pomidorami

Kolejna odsłona pasty, która urozmaici twoje śniadanie. Aromatyczna, nadająca charakterystyczny smak pasta, spełni wymagania idealnego dodatku do Twojego ulubionego pieczywa. Nie będę ukrywała, że moim jest chleb żytni z ziarnami. Pasta z czerwonej fasoli to nie tylko rarytas kulinarny, który zasmakuje najbardziej wybrednym smakoszom, ale również podstawa zdrowego stylu żywienia. Czerwona fasola zawarta w paście jest bogatym źródłem witamin z grupy A, D, E , K oraz B, w szczególności witaminy B1 (tiamina), która pozytywnie wpływa na pamięć, koncentrację jak i na działanie antydepresyjne. Zawiera również żelazo, cynk, kwas foliowy, potas, wapń, selen i błonnik. Warto zauważyć, iż fasola ma więcej białka niż mięso. Białko, które jest zawarte w fasoli, jest zasadotwórcze, co pomaga organizmowi zachować równowagę. Ponieważ zmniejsza wydzielanie kwasów żołądkowych, polecana jest osobom z nadkwasotą jak i zgagą. Spożywanie fasoli zapobiega zakrzepom i nadciśnieniu. Pasta to jednak nie sama fasola. Jej smak możemy zawdzięczać odpowiednio skomponowanej mieszance ziół, przypraw oraz składników, które nadają jej niepowtarzalny smak. Do przyrządzenia pasty potrzebujesz:

* puszkę fasoli czerwonej
* 8 suszonych pomidorów z zalewy
* 3 łyżki oliwy z suszonych pomidorów
* 2 łyżeczki tymianku
* 1/2 łyżeczki wędzonej papryki
* 3 łyżki prażonego sezamu
* 1 małą cebulę
* starty 2 cm korzeń imbiru
* 2 łyżki wody
* sól himalajska i pieprz

Fasolę z puszki odcedź i dokładnie przepłucz. Do wysokiego naczynia wsyp fasolę i suszone pomidory wraz z przyprawami i oliwą. Obierz i pokrój na mniejsze kawałki cebulę i dodaj ją do składników. Wlej 2 łyżki mineralnej wody. Do smaku wsyp szczyptę świeżo zmielonego pieprzu oraz soli himalajskiej i miksuj do momentu uzyskania jednolitej masy. Aby konsystencja była rzadsza, możesz dodać więcej wody. Przygotowaną pastę przełóż do słoiczka lub innego opakowania. Przechowuj pod przykryciem w lodówce.

Smacznego 🙂


2/14/2018

Proteinowy omlet z żurawiną

Proteinowy omlet z żurawiną


Dzisiaj podzielę się z Wami przepisem, który często gości w moim lunchboxie. Po każdym treningu powinniśmy zjeść białkowy posiłek lub wypić odżywkę. Proteinowy omlet stanowi zbilansowany posiłek, który swoich zwolenników powinien odnaleźć nie tylko w grupie osób aktywnych fizycznie. Wypełniony witaminami, minerałami i odpowiednią dawką cukru i białka. Dlaczego tak ważną rolę pełni białko w naszym organizmie?
Białka są jednym z niezbędnych składników pokarmowych zapewniających prawidłowe funkcjonowania organizmu. Stanowią podstawowy budulec wszystkich tkanek człowieka oraz wchodzą w skład związków, takich jak enzymy, hormony, przeciwciała. Białka, nazywane też proteinami, są również odpowiedzialne za procesy przemiany materii i wiele innych zadań, zapewniając harmonijne funkcjonowanie organizmu. Właściwa ilość białek ma decydujący wpływ na prawidłowy wzrost i rozwój człowieka. Dodatkowo stanowią one paliwo energetyczne. Niedobór białka spowalnia przemianę materii i powoduje uczucie głodu.
 Do przyrządzenia omleta przygotuj sobie:

* 4 jajka 
* 20 g odżywki białkowej 
* 2 czubate łyżeczki ksylitolu fińskiego 
* 3 łyżki otrębów orkiszowych 
* ok 50-70 ml mleka ryżowego 
* 50 g mąki ryżowej 
* 2 łyżki ostropestu mielonego 
* pół łyżeczki cynamonu 
* 2 łyżki wiórków kokosowych 
* 3 solidne łyżki żurawiny 
* 2 łyżki oleju kokosowego Extra Virgin.

Białka jajek ubij wraz z ksylitolem na sztywną pianę. Dodaj pozostałą część sypkich produktów, delikatnie mieszając łyżką tak, aby wszystkie składniki dokładnie połączyły się ze sobą. Aby omlet wyszedł pulchny, mieszaj łyżką, nie mikserem. Dodaj mleko ryżowe oraz wcześniej rozpuszczony olej kokosowy. Wymieszaj jeszcze raz dokładnie, uzyskując jednolitą konsystencję. Omlet z tak przygotowanej masy smażę na patelni bez dodatkowego już tłuszczu, aż się zetnie z obu stron. Do podania możesz wykorzystać dodatkowo żurawinę, obsypując omlet z wierzchu. Ja jednak lubię delikatnie polać go niewielką ilością syropu klonowego.

Omlet jest bardzo syty. Bywa, że dzielę go na dwa posiłki.

Smacznego!


2/06/2018

Jaglany deser z daktylami

Jaglany deser z daktylami


Deser kojarzy się z rozpustą kulinarną i czymś zakazanym na co dzień. Wyszłam na przeciw tym stereotypom. Deser może być zdrowy, syty, lekkostrawny i smaczny. Cukry, inaczej węglowodany, są podstawowym źródłem energii. Musimy jednak pamiętać, jak ważna jest pora, w której kosztujemy tych rarytasów. Nasz organizm powinien mieć czas na strawienie i wchłonięcie ich do tkanek w postaci glukozy. Następnie węglowodany są utleniane do dwutlenku węgla i wody, co w konsekwencji przekształca się w energię. Osobiście, desery staram się spożywać do godziny 16:00, podobnie jak świeże owoce. Kasza jaglana jest lekkostrawna ale sycąca, dodaje energii, oczyszcza organizm z toksyn i wpływa na przemianę materii, ułatwiając tym samym odchudzanie. Zawiera sporą ilość antyoksydantów, dzięki czemu usuwa z organizmu wolne rodniki, które odpowiedzialne są za procesy starzenia organizmu, a nawet za powstawanie nowotworów. Daktyle - oprócz dawki cukru - zawierają sporo potasu, który reguluje ciśnienie krwi oraz witaminy PP, A, B1 i B2, a także fosforu, żelaza i magnezu. Ostatni z pierwiastków zalecany jest osobom żyjącym w permanentnym stresie, ponieważ usprawnia pracę serca i pomaga zmniejszyć jego skutki. Daktyle zawierają również sporo błonnika - który usprawnia pracę jelit, jednocześnie oczyszczając je, a także antyoksydantów - które zwiększają odporność organizmu. Oprócz tego daktyle, dzięki zawartości wapnia, łagodzą dolegliwości związane z osteoporozą i menopauzą. Jak przygotować jaglany deser z daktylami? Do przyrządzenia deseru niezbędne Tobie będą:



* 100 g daktyli
* 100 ml wody
* 200 g kaszy jaglanej
* 500 ml mleka migdałowego
* 50 g orzechów arachidowych bez soli


* 50 g orzechów nerkowca
* 50 g gorzkiej czekolady




Daktyle (zawsze wybieram ze sprawdzonego źródła, czyli ekologiczne i bez pestek) mocz parę godzin w 100 ml ciepłej, przegotowanej wody. Osobiście pozostawiam daktyle w wodzie przez całą noc. Następnie blenderem miksuj je do uzyskania jednolitej konsystencji. W ten sposób uzyskasz gęsty mus. Kaszę jaglaną dokładnie wypłucz i ugotuj w 400 ml mleka migdałowego. Do ugotowanej kaszy dolej 100 ml mleka i wodę, w której moczyły się daktyle. Zmiksuj całość blenderem do uzyskania jednolitej masy. Przygotowaną masę wraz z musem daktylowym ułóż partiami w kubku. Pomiędzy warstwami możesz wsypać rozdrobnione już orzechy arachidowe i nerkowca wraz z startą lub rozpuszczoną gorzką czekoladę.

Dodatki do musu jaglanego są dowolne.

Z podanych proporcji spokojnie można przyrządzić 2 solidne porcje deseru. Ilość porcji uzależniona jest również od pojemności wybranego przez Ciebie szkła.

Ten deser jest jednym z moich ulubionych, do którego często powracam w różnych kombinacjach smakowych, aczkolwiek daktyle i orzechy sprawdzają się zawsze. Następnym razem przedstawię Wam połączenie z kokosem, które również skradło moje serce.

Smacznego, słodkiego dnia życzę

Copyright © 2016 Prosto z mojego talerza , Blogger